Oferta wg czasu
Kursy
1.01
1000

Bitwa o Anglię, czyli najdłuższa wojna piłkarskiej Europy

18.6.2021,
Autor zapowiedzi: Przemysław Iwańczyk
pic

Jedynie odwołując się do historii znajdziemy mnóstwo powodów, by uznać mecz Anglia – Szkocja za jedno z wydarzeń tego Euro. Także sytuacja geopolityczna, skłonność Szkotów do secesji czy różnice poglądowe w sprawie Brexitu podsycają rywalizację na Wembley. Piłkarsko faworyt jest tylko jeden. Będzie to – uwaga! – 115. starcie obu reprezentacji. To najstarsza rywalizacja w historii futbolu.

Po skromnej wygranej z Chorwatami Anglicy mimo to uznani zostali na jedną z najlepszych drużyn pierwszej kolejki fazy grupowej. Ich potencjał jest olbrzymi do tego stopnia, że np. skrzydłowy Jadon Sancho nie mieści się w układance trenera Garetha Southgate’a, a wchodzący do reprezentacji, zupełnie nieznani szerszej grupie kibiców obrońca Tyrone Mings (Aston Villa) lub gracze środka pola jak Declan Rice (West Ham United) i Kalvin Phillips (Leeds) nie zamierzają łatwo oddać miejsca w składzie takim gwiazdom jak choćby Harry Maguire (pauzował z powodu kontuzji na otwarciu mistrzostwo). Szkoci takiego komfortu nie mają, choć starali się, jak mogli. Dzięki wysiłkom kapitana Andrew Robertsona długo utrzymywali się w grze w pierwszym meczu z Czechami (0:2 po golach Patricka Schicka). Awans do 1/8 finału byłby gigantycznym sukcesem, ale po pierwszej porażce będzie o to niezwykle trudno. No chyba, że w piątek na Wembley dokonają kolejnego cudu, jakie historia Wysp Brytyjskich widziała nie tylko w XIII wieku. Kraje te, choć stanowią Zjednoczone Królestwo, rywalizują zawsze i na każdym polu. W sporcie najbardziej uwypuklają się ich rywalizacje w futbolu oraz rugby.

Anglia jest jednym z pięciu-sześciu kandydatów do wygrania turnieju obok takich reprezentacji jak Francja, Włochy, Belgia, Hiszpania czy Portugalia. Właściwie do momentu, kiedy nie spotka się z innymi tuzami, jest faworytem w każdym spotkaniu. Ale przecież mit szkockich Walecznych Serc wciąż jest żywy. Zresztą przed pięcioma laty na Euro we Francji Walijczycy pokazali, że z drużyny, na którą mało kto stawia, można uczynić grupę zdolną osiągnąć półfinał mistrzostw Europy. Tak, wiem, to zupełnie inny potencjał piłkarski niż Szkocja, ale dziś możemy spodziewać się tarć, jakich w tym turnieju będzie niewiele. Może właśnie dlatego, że nikt nie stawia na Szkotów złamanego funta. Jest też jeden powód, dla którego warto wietrzyć dziś niespodziankę. Otóż ostatni bój obu reprezentacji miał miejsce w kwalifikacjach do mistrzostw świata 2018. Zakończył się remisem 2:2.

Jak zagrają

Gareth Southgate powinien dążyć do optymalnego zestawienia poszczególnych formacji, już bez eksperymentów, na jakie zdobył się w pierwszym meczu, kiedy na lewej obronie zagrał Kieran Trippier. Gracz Atletico Madryt powinien przejść na prawą stronę, a jego miejsce wypełnić Luke Shaw. W środku znów zobaczymy pewnie parę Tyrone Mings - John Stones, by do pełnej sprawności wrócił Harry Maguire. W podobnej sytuacji jest Jordan Henderson, ale jego pozycję świetnie wypełnił Kalvin Phillips i trudno spodziewać się, by MVP pierwszego meczu nagle stracił miejsce. Jak pisałem wcześniej, komfort trenera Anglików jest olbrzymi. Do tego stopnia, że być może na ławce znów zasiądą wielkie gwiazdy: Marcus Rashford, Jadon Sancho czy Jack Grealish.

Skład Szkotów jest wielką zagadką, ile źródeł, tyle opinii. Najważniejszą informacją jest powrót Kierana Tierney’a po kontuzji łydki. Kluczowymi postaciami będą zapewne ci, którzy wezmą na siebie ciężar rozbijania ataków rywala ze Scottem McTominay’em na czele. Ciekawe są również prognozy dotyczące ataku, partnerem Lyndona Dykesa może stać się Che Adams.

Prawdopodobne składy

Anglia (1-4-3-3): Pickford - Trippier, Stones, Mings, Shaw - Phillips, Rice, Mount - Foden, Kane, Sterling.

Szkocja (1-3-5-2): Marshall - Hanley, Cooper, Tierney – Forrest, McTominay, McGinn, McGregor, Robertson – Adams, Dykes.

Piłkarze-klucze

Harry Kane. Nie spełnił oczekiwań w pierwszym meczu, jak na króla strzelcó1) mundialu przystało. To Raheem Sterling był jednym z bohaterów, strzelec zwycięskiego gola. Kapitan reprezentacji Anglii był tak naprawdę mało widoczny, teraz oczekiwania wobec niego są jeszcze większe.

W Szkocji na kluczowego zawodnika można by wskazać bramkarza Davida Marshalla. No bo jeśli w Anglii ma błyszczeć Kane, to bramkarz rywala powinien mieć mnóstwo roboty. Tym bardziej że puścił bramkę niemal z połowy boiska, kiedy Schick uderzył mu za kołnierz. Ale wśród Szkotów będzie więcej ważnych graczy, m.in. McTominay czy Andrew Robinson, jedna z gwiazd Liverpoolu.

Liczby mówią

Anglia i Szkocja grały dotąd aż 114 razy. Szkocja wygrała tylko jeden z ostatnich 11 meczów z Anglią (dwa remisy, osiem porażek), było to w eliminacjach do Euro 2000. Dziennikarze na Wyspach podkreślają, że w XXI wieku w czterech meczach między tymi zespołami padło aż 16 goli (11 dla Anglii, pięć dla Szkocji), średnio cztery na mecz. Najistotniejsze starcie w tej rywalizacji miało miejsce na Euro 1996, kiedy Szkocja przegrała w grupie 0:2 i nie awansowała do fazy pucharowej.

48-25-41 – taki jest aktualny bilans między reprezentacjami obu krajów na korzyść Anglii.

Tak typują gracze Fortuny

Mało kto bierze pod uwagę porażkę Anglików. Aż 99,3% zakładów (stawek) klientów Fortuny jest na ich zwycięstwo. Przy dużej dozie prawdopodobieństwa wygranej faworyta warto również wziąć pod uwagę snajperskie możliwości Harry’ego Kane’a.

Brak wyników wyszukiwania.

Brak wyników wyszukiwania.

Brak wyników wyszukiwania.

Brak wyników wyszukiwania.

Brak wyników wyszukiwania.

🎾 🏆 🏒 💡 💣 💩 💰 🍺 👍 😛 😞 😭 🤮 🥊 💀 😀 😇 😡 😲 🤔
Brak postów