Oferta wg czasu
Kursy
1.01
1000

Solskjaer straszy rywali i swoich napastników

30.6.2020,
Autor zapowiedzi: Przemysław Iwańczyk
pic

Horyzont Manchesteru United zapewne sięga wyżej niż kwalifikacja do Ligi Europy. By dogonić na powrót Wolverhampton oraz Chelsea drużyna Ole Gunnara Solskjaera mecze takie jak ten wtorkowy z Brighton powinna brać z marszu. Szkoleniowiec Czerwonych Diabłów próbuje budować mobilizację także groźbą.

Mało kto lubi brać pełną odpowiedzialność za niewystarczające rezultaty swojej pracy. Oczywistym jest, że szóste miejsce Manchesteru na siedem kolejek przed końcem sezonu to pozycja bardzo daleka od ok. Solskjaer krytykę przyjmuje, ale próbuje również szukać przyczyn tego stanu rzeczy. W wypowiedziach dla angielskich mediów jako jeden z głównych powodów podaje niezbyt wysoką skuteczność napastników. I ostrzega, że być może skłoni to klub do pozyskania do pierwszej linii gracza o głośnym nazwisku. Kto to będzie, nie wiadomo, choć wielu wskazuje, że ten, który był do wzięcia i gwarantuje kilkanaście goli w sezonie, przeniósł się właśnie do Chelsea. Chodzi rzecz jasna o Timo Wernera, który w sobotę pożegnał się z RB Lipsk i wyniósł się do Londynu.

W komentarzach pod artykułem na ten temat w „The Times”, gdzie zostały przytoczone słowa Solskjaera, kibice dostrzegają pewien paradoks; menedżer szuka alternatywy dla obecnych snajperów w chwili, kiedy są oni bliscy zdobycia po 20 goli w sezonie, co nie zdarzyło się w Manchesterze dość dawno, bo od dziewięciu lat. Marcus Rashford i Anthony Martial mają już na koncie po 19 trafień we wszystkich rozgrywkach, w Premier League po 14. Do końca sezonu pozostało jeszcze siedem kolejek, więc spokojnie mogą podreperować konto.

W czym więc problem? Ano w tym, że inni kiepsko wzbogacają ten dorobek. Drużyna zdobyła w Premier League 48 goli, średnio ponad 1,5 na mecz. Kiedy popatrzymy na Manchester City (77 goli, 2,5 na mecz) czy Liverpool (70 goli, 2,25 na mecz), przekonujemy się, co biega Solskjaerowi.

„Popandemiczne” granie Manchester rozpoczął od remisu z Tottenhamem 1:1 (gol Fernandesa z karnego), wygrał następnie wysoko z Sheffield Utd. 3:0 (hat-trick Martiala, dwie asysty Rashforda), by w weekend męczyć się w dogrywce ćwierćfinału Pucharu Anglii z Norwich. Ostatecznie Czerwone Diabły wygrały 2:1 po trafieniu w 118 minucie Harry’ego Maguire’a. Dodajmy jednak, że skład MU był daleki od optymalnego, trener wprowadził aż osiem zmian w porównaniu do poprzedniego spotkania w lidze. Dzisiejszy mecz z Brighton to z pewnością powrót podstawowych graczy, którzy mecz z Norwich albo przesiedzieli na ławce, albo weszli z rezerwy. Można się spodziewać, że spośród tych, którzy rozpoczynali pucharowe starcie, ostaną się tylko Maguire oraz Bruno Fernandes. Powrócą więc kluczowi gracze – obok wspomnianych Rashforda i Martiala także druga linia z Paulem Pogbą i Nemanją Maticiem.

Marzeniem menedżera jest przedłużyć dziś passę meczów bez porażki do 15, mówi on nawet o tym, by jego zespół pozostał niepokonany do końca sezonu i jest to całkiem realne, patrząc na ligowych przeciwników: Bournemouth, Aston Villa, Southampton, Crystal Palace, West Ham i Leicester. Trudniej może być w Pucharze Anglii, gdzie rywalem MU będzie Chelsea (w drugiej parze Arsenal zmierzy się z Manchesterem City),

Trzecim wciąż otwartym frontem dla Czerwonych Diabłów jest Liga Europy, a w klubie nie ukrywają, że to być może łatwiejsza droga do Ligi Mistrzów niż przez Premier League (jeśli w mocy pozostanie decyzja o wykluczeniu z rozgrywek pucharowych Manchesteru City). Drużynie z Old Trafford pozostał do rozegrania rewanż z LASK Linz, który po 5:0 w Austrii powinien być formalnością. W ćwierćfinale zapewne znajdą się FC Basel, Bayer Leverkusen oraz ktoś z par Sevilla – Roma, Inter Medional – Getafe, Wolfsburg – Szachtar Donieck, Olympiakos – Wolverhampton, Basaksehir – FC Kopenhaga. Wszystkie drużyny wydają się być w zasięgu, jak i całe rozgrywki. Przypomnijmy, że w ten sposób Manchester dostał się do Ligi Mistrzów trzy lata temu po wygranym finale w pucharze niższej rangi z Ajaksem Amsterdam. W rodzimej lidze MU skończył sezon dopiero na piątym miejscu, a więc sytuacja może się powtórzyć.

🎾 🏆 🏒 💡 💣 💩 💰 🍺 👍 😛 😞 😭 🤮 🥊 💀 😀 😇 😡 😲 🤔
Brak postów