Oferta wg czasu
Kursy
1.01
1000

Werder nie umie u siebie, a Eintracht na wyjeździe. Co z tego wyjdzie?

2.6.2020,
Autor zapowiedzi: Przemysław Iwańczyk
pic

Spisywanie Werderu Brema na straty okazało się przedwczesne. Fatalny mecz z Bayerem Leverkusen nie był potwierdzeniem katastrofy, która miała się zakończyć rychłym spadkiem, a punktem odbicia. Drużyna Floriana Kohfeldta zdobyła w trzech kolejnych meczach siedem punktów i jeśli w środę pokona w zaległym meczu Eintracht Frankfurt, wygrzebie się nad strefę spadkową. Jeśli wygra wysoko, może nawet po raz pierwszy od grudnia zająć bezpieczne miejsce.

Mecz zapowiada się tym ciekawiej, że po okresie totalnej zapaści drugie życie złapała także drużyna z Hesji, która pokonała na wyjeździe będący od tygodni w czołówce VfL Wolfsburg (2:1). Wcześniej rzutem na taśmę zespół Adiego Huttera uratował remis z Freiburgiem (3:3). Gdyby nie to, byłby w naprawdę kiepskiej sytuacji, zważywszy na trzy ligowe porażki z rzędu i jeszcze kolejne niepowodzenie w Lidze Europy z FC Basel (0:3).

Wiadomo jednak, że Eintrachtowi w tym sezonie wybacza się łatwiej niż innym, biorąc pod uwagę straty kadrowe w formacjach ofensywnych. Co z tego, że na koncie przybyło milionów euro, skoro jakość pozostałych oraz nowo pozyskanych graczy jest daleka od wysokiej.

Choć w dole tabeli jest niezwykle ciasno i walkę o utrzymanie zaangażowanych jest nawet osiem zespołów do FC Koeln włącznie, to trudno jednak sobie wyobrazić, że Eintracht wpadnie w poważne tarapaty. Gdyby jednak Werder w środę wygrał, różnica między tymi drużynami wynosić będzie zaledwie cztery punkty. Kiedy wybuchła pandemia, różnica wynosiła aż dziesięć punktów.

Skoro o koronawirusie mowa, Eintracht jeszcze w marcu zagrał z Werderem w ćwierćfinale Pucharu Niemiec i wygrał na Comerzbank Arena 2:0 po golach Andre Silvy i Daichiego Kamady, który jest największym wygranym ostatnich dni. Dotąd Japończyk strzelał w Lidze Europy (sześć goli) i Pucharze Niemiec (dwie bramki), a teraz zaczął trafiać w Bundeslidze i to w dwóch kolejnych spotkaniach.

Tak się akurat składa, że obaj piłkarze strzelali również w ostatnim, wspominanym już meczu z Wolfsburgiem. Skład gości środowego spotkania będzie jednak różnił się od tego sprzed ponad dwóch miesięcy, a nawet sprzed kilku dni.

W Eintrachcie nie zobaczymy ukaranego drugą żółtą i czerwoną kartką Lucasa Torro. Hiszpan zaczyna wracać do dolegliwej kontuzji kolana, zagrał po restarcie w sumie 58 minut i znów musi pauzować. Świetną asystą na wagę zwycięstwa być może zasłużył sobie na miejsce w jedenastce Holender Bas Dost. Jeśli zagra, to kosztem Mijata Gacinovicia, który razem z Timothy Chandlerem dostali najsłabsze noty za ostatnie spotkanie. Amerykanina może z kolei zastąpić Almamy Toure. W pomocy pewniakiem jest właściwie tylko Filip Kostić, na środku z powodzeniem mogą zagrać Gelson Fernandes i Djibril Sow, którzy dali dobre zmiany.

Werder wygrał w sobotę w Gelsenkirchen z Schalke, ale z tą drużyną wygrywa już każdy. Jest to o tyle cenne, że nim nastąpiła ta siedmiopunktowa zdobycz, drużyna Kohfeldta czekała na wygraną od… 18 stycznia, kiedy pokonała na wyjeździe Fortunę Dusseldorf. Poza Bayernem Monachium i VfL Wolfsburg Werderowi do końca sezonu zostaną trzy spotkania z zespołami, które są bezpośrednio zaangażowane w walkę o uniknięcie spadku – z Paderborn, Mainz i na koniec Koeln.

Do składu wróci zapewne podstawowy obrońca Milos Veljković, który pauzował z powodu kartek. Zastąpi on Sebastiana Langkampa. Reszta powinna pozostać bez zmian. Poszukiwanie faworyta w tym meczu jest bezcelowe i nie jest to spowodowane jedynie chimeryczną formą obu drużyn. By jeszcze zagmatwać sprawę, należy dodać, że od wielu tygodni Eintracht to zespół własnego boiska, który na wyjeździe zdobył najmniej punktów z całej ligi (dziesięć) i nie zmienia tego ostatnia wygrana z VfL. Werder z kolei u siebie grać nie potrafi, nie tylko od momentu, kiedy zabrakło kibiców. Bremeńczycy wywalczyli nad Wezerą zaledwie sześć punktów, na co składa się zwycięstwo (z Augsburgiem) i trzy remisy.

Zapowiada się naprawdę świetny mecz, mimo że pozycja w tabeli obu drużyn na to nie wskazuje. W 108 rozegranych dotąd meczach na wszystkich frontach 44 razy wygrywał Werder, 41 – Eintracht, 23 razy padł remis. Na poziomie 1. Bundesligi dojdzie między nimi do setnego starcia, na razie górą także są zielono-biali (42-22-35, u siebie 28-9-12).

Mój typ: 1:1

Brak wyników wyszukiwania.

🎾 🏆 🏒 💡 💣 💩 💰 🍺 👍 😛 😞 😭 🤮 🥊 💀 😀 😇 😡 😲 🤔
Brak postów