X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi
Oferta - data
Oferta - dyscyplinami

Oferta wg kursu

1.01.
1.5

Ziel.Gora-Karsiyaka

18. grudnia. 2015 11:48

Więcej zapowiedzi
koszykowka kobiet 002

Stelmet uratuje (sobie) Euroligę?
Stelmet Zielona Góra zagra w piątek swój ostatni w tym sezonie mecz w Eurolidze. Rywalem mistrza Polski będzie mistrz Turcji, Pinar Karsiyaka Izmir.

Obie drużyny nie mają już żadnych szans, aby awansować do Top 16. Dla Stelmetu będzie to pożegnanie z Euroligą. A w tej chwili nie wiemy, czy na udział mistrza Polski (ktokolwiek nim będzie) w tych elitarnych zmaganiach poczekamy do następnego sezonu, czy dłużej.

Nie ma ostatecznego porozumienia między FIBA, a Euroligą dotyczącego tego, kto będzie prowadził rozgrywki europejskiego odpowiednika NBA, nie można z pełną stanowczością określić w tej chwili liczby uczestników. Stelmet ma jednak cień szansy postawić Euroligę przed... faktem dokonanym. Gdyby wygrał zmagania EuroCup, to należałoby mu się automatycznie miejsce w elicie. Zespoły, które odpadają z Euroligi po pierwszej fazie rozgrywek, na pocieszenie dostają miejsce w gronie szesnastu najlepszych ekip drugiego (pod względem ważności) z europejskich pucharów.

– To oczywiście jest możliwe, ale w praktyce będzie szalenie trudne do wykonania – przyznaje w rozmowie z nami Janusz Jasiński, właściciel Stelmetu BC, który w ostatnim czasie podkreślał, że Polska Liga Koszykówki musi walczyć ze wszystkich sił i na wszystkie sposoby o pozostanie mistrza kraju w Eurolidze.

W pierwszym spotkaniu z Turcji Stelmet spisał się słabo. Był to jego najgorszy występ po serii całkiem udanych, ale przegranych spotkań, który nastąpił tydzień po pokonaniu u siebie Panathinaikosu. Stawką piątkowego meczu będzie nie tylko rewanż za porażkę 66:77, bo stawka rywalizacji jest nieco poważniejsza od uniknięcia ostatniego miejsca w grupie C. Wynik spotkania zdecyduje, jakich rywali będą mieć oba zespoły w drugiej rundzie rozgrywek EuroCup. Tam faza grupowa się zakończyła, drabinka jest już ustalona, a więc Stelmet ma dwie możliwości.

1. Jeśli pokona Pinar, to zajmie piąte miejsce w grupie C Euroligi i w EuroCupie trafi do grupy K, gdzie czekają: Dolomiti Energia Trento, Grissin Bon Reggio Emilia i turecki zespół Damiana Kuliga, Trabzonspor.
2. Jeśli mistrzom Polski nie uda się zrewanżować tureckiej ekipie za porażkę w pierwszym starciu, to w Grupie L EuroCup przyjdzie mu rywalizować z Zenitem St. Petersburg, MHP Riesen i Umaną Reyer Wenecja.

W poprzednim sezonie taką drogę pokonał PGE Turów Zgorzelec, który dotarł do ćwierćfinałów i tam odpadł po dwumeczu z Paris Levallois Basket. Rozgrywki EuroCup są zdecydowanie mniej opłacalne dla klubów niż Euroliga, gdzie w obecnym sezonie każdy występ w fazie grupowej przynosił 10 tysięcy euro premii, a każde zwycięstwo w fazie Top 16 związane jest z bonusem, wynoszącym 35 tysięcy euro. EuroCup zwycięstw nie wynagradza fianansowo. – O znaczących wpływach nie ma oczywiście mowy, ale przy atrakcyjnych rywalach z pewnością nie stracimy na udziale w tych rozgrywkach. Być może uda się nawet trochę zarobić – mówi Janusz Jasiński, właściciel Stelmetu BC.

Źródło: Przegląd Sportowy

Oferta kursowa:
Zakłady LIVE
Koszykówka » Euroliga - M.

Nowy komentarz
8-) :-& :-/ c[] ;-) *bomb* *box* *broken* *cafe* :,-(
*idea* :-D *love* *$* *poo* :-( :-O :-! :-) :-P
Brak komentarzy