X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi
Oferta - data
Oferta - dyscyplinami

Oferta wg kursu

1.01.
1.5

MŚ 1A 2016 W SPODKU: „SZYBKI” HATTRICK I KOREA OGRYWA POLSKĘ

24. kwietnia. 2016 14:37

Więcej zapowiedzi
hokej Polska reprezentacja 001

Swift w języku angielskim oznacza szybki. Michael Swift strzelił Polsce trzy gole i Korea niespodziewanie wygrała z Polską 4:1 w drugiej kolejce mistrzostw świata dywizji 1A.

Polacy zaczęli obiecująco, choć mieli kłopoty z przedarciem się pod bramkę agresywnie broniących Azjatów. Ci odgryzali się rzadziej, ale za to bardzo groźnie. W pierwszej tercji najlepszą okazję zmarnował Aron Chmielewski, który z bliska nie potrafił pokonać dobrze interweniującego Matta Daltona, który był jednym z bohaterów swojej drużyny.

Koreańczycy mieli swój plan na ten mecz i pokazali to na początku II tercji. Dwa razy ich drugi atak rozpracował naszą obronę i dobrze broniący Przemysław Odrobny był bezradny. Oba gole zdobył Michael Swift. Co najgorsze był to wynik sprawiedliwy, bo do końca tej tercji przeważali niżej klasyfikowani w rankingach goście. Tyły trzymał im Dalton, który w nieprawdopodobny sposób złapał strzał Bartłomieja Bychawskiego z najbliższej odległości.

W trzeciej odsłonie nasza drużyna mocno pracowała na kontaktową bramkę i (mimo zmarnowanych okazji Chmielewskiego – znów ten niesamowity Dalton) dopięła swego. Grzegorz Pasiut odebrał rywalom krążek i wpakował „gumę” w okienko. Niestety chwilę później Swift łatwo ograł przy bandzie Michała Kotlorza i strzelił swoją trzecią bramkę w meczu.

132 sekundy przed końcem Jacek Płachta wziął czas i wycofał Odrobnego. W przewadze 6 na 5 nie udało się zdobyć gola mimo kilku strzałów; Korea przejęła krążek w naszej tercji pozbawiła publiczność złudzeń.

Setny mecz w reprezentacji rozgrywał dziś Krystian Dziubiński. Najlepszymi zawodnikami meczu wybrano Adama Borzęckiego i oczywiście Swifta.

Pomeczowe opinie:

Jim Paek (trener reprezentacji Korei): Mecz był bardzo zacięty i bardzo wyrównany od początku do końca. Obydwie drużyny grały bardzo dobrze.

Michael Swift (napastnik Korei): To dla nas wielkie zwycięstwo. Byliśmy zawiedzeni wynikiem wczorajszego spotkania, mogę nawet powiedzieć, że z Austrią zagraliśmy lepiej niż dzisiaj, ale to z Polską udało nam się wygrać. Kluczowym momentem było strzelenie przez Polaków bramki na 2:1. Baliśmy się powtórki ze wczorajszej porażki, ale udało nam się szybko doprowadzić do stanu 3:1. Cieszę się również ze strzelenia trzech goli, miałem dzisiaj dużo szczęścia pod bramką.

Jacek Płachta (trener reprezentacji Polski): Był to zacięty mecz. Nie graliśmy najgorzej, w niektórych momentach dominowaliśmy, ale w hokeju wygrywa ten, kto strzeli więcej bramek. My mieliśmy swoje szanse, ale nie wykorzystaliśmy ich, podczas gdy drużyna Korei była bardzo skuteczna. Przed nami mecz ze Słowenią, która wydaje się być najlepszą drużyną na tych mistrzostwach. Musimy odpocząć mentalnie i przygotować się na ciężkie spotkanie. Przed nami jeszcze trzy mecze. Ja biorę na siebie odpowiedzialność za te porażki, ale turniej się jeszcze nie skończył, do zdobycia jest wciąż dziewięć punktów

Adam Borzęcki (obrońca reprezentacji Polski): Mieliśmy swoje szanse, szczególnie w pierwszej tercji, ale kiedy się ich nie wykorzystuje, to ciężko wygrać. Sam miałem okazję strzelić na 2-3, to mogłoby zmienić oblicze meczu. Turniej się nie kończy, przed sobą mamy jeszcze trzy spotkania, musimy dać z siebie wszystko, bo grupa jest wyrównana i wszystko jeszcze może się zdarzyć.

Polska – Korea 1:4 (0:0, 0:2, 1:2)

Bramki: 0:1 Swift 21:24 (asysty: S. Shin i Cho), 0:2 Swiftt 24:04 (S. Shin), 1:2 Pasiut 48:51, 1:3 Swift 50:13 (Lee i Cho), 1:4 S. Kim 58:45 do pustej bramki (K. Kim).

Polska: Odrobny (Radziszewski) – Dronia, Bychawski; Malasiński, Zapała, Kolusz – Pociecha, Borzęcki; Chmielewski, Pasiut, Łopuski – Kotlorz, Bryk; Wronka, Dziubiński, Bepierszcz – Kruczek, Wajda; Bagiński, Urbanowicz, Galant. Trener Jacek Płachta.

Korea: Dalton (S. Park) – W. Kim, Young; K. Kim, S. Kim, Radunske – Lee, Regan; S. Shin, Cho, Swift – Oh, Seo; H. Y. Shin, W. Park, Ahn – H. Kim; Y.J. Lee, Sin, W. J. Kim. Trener Jim Paek.

Sędziowie: Kaukokari (Finlandia) i Rohatsch (Niemcy). Kary: 6 – 4 minuty. Strzały: 33-31. Widzów 6500.

Źródło: PZHL

Galeria

Nowy komentarz
8-) :-& :-/ c[] ;-) *bomb* *box* *broken* *cafe* :,-(
*idea* :-D *love* *$* *poo* :-( :-O :-! :-) :-P
Brak komentarzy