X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi
Oferta - data
Oferta - dyscyplinami

Oferta wg kursu

1.01.
1.5

Przełamanie biało-czerwonych, Malasiński show!

27. kwietnia. 2016 15:14

Więcej zapowiedzi
hokej polska reprezentacja 002

Po dwóch porażkach z rzędu Polacy w meczu z faworyzowaną Słowenią pokazali na co ich stać i przy ogłuszającym dopingu kibiców w Spodku wygrali 4:1. Bohaterem był Tomasz Malasiński, który w swoim 100 reprezentacyjnym występie ustrzelił hatt-tricka.

Mimo że faworytem spotkania byli Słoweńcy, którzy w dotychczasowych meczach katowickiego turnieju prezentowali się najlepiej spośród wszystkich uczestników, początek meczu należał zdecydowanie do biało-czerwonych. Dobra gra podopiecznych Jacka Płachty zaowocowała już w 4 minucie zdobyciem pierwszego gola. Jego autorem był jubilat – Tomasz Malasiński, rozgrywający setny mecz w polskiej reprezentacji. Radość Polaków trwała zaledwie trzy minuty – na ławkę kar powędrował Adam Bagiński, a Słoweńcy wykorzystali przewagę. Bramkę wyrównującą strzelił Ziga Jeglic. W kolejnych minutach trwała nieustępliwa walka o każdy centymetr lodowiska, obydwa zespoły miały swoje okazje, ale dobrze spisywali się bramkarze. Biało-czerwonym trzykrotnie udało się wybronić przewagę rywala i do przerwy był remis 1:1. W trakcie pierwszej tercji kontuzji doznał Patryk Wajda – podczas jednej z ofiarnych interwencji w obronie został trafiony krążkiem w twarz i odwieziony do szpitala, gdzie stwierdzono złamanie szczęki. Druga tercja rozpoczęła się od …kary polskiego hokeisty. Biało-czerwoni wybronili przewagę rywala, a po chwili po raz pierwszy w tym spotkaniu sami grali w przewadze i grali skutecznie. Podawał Marcin Kolusz, strzelał Patryk Wronka, a skuteczną dobitką popisał się Mikołaj Łopuski i było 2:1. Polacy poszli za ciosem. Kolejną skuteczną akcję wyprowadził Mateusz Bryk, podał do Wronki, a ten idealnie obsłużył Malasińskiego, który z najbliższej odległości wpakował krążek do słoweńskiej bramki. To nie był koniec popisu biało-czerwonych i jubilata Malasińskiego w tej tercji. W 39 minucie polski napastnik po raz trzeci w tym meczu pokonał słoweńskiego golkipera, zachowując zimną krew pod bramką rywala i na kolejną przerwę podopieczni Jacka Płachty schodzili z trzybramkową przewagą. Od początku trzeciej odsłony do natarcia ruszyli podrażnieni hokeiści Słowenii, starając się zniwelować straty. Jednak w polskiej bramce znakomicie spisywał się Rafał Radziszewski, który zastąpił między słupkami broniącego w poprzednich meczach Przemysława Odrobnego. Polski bramkarz wybronił w kilku bardzo groźnych sytuacjach, a przez cały czas wspomagali go ofiarnie i pewnie grający obrońcy. Gdy tylko nadarzyła się okazja podopieczni Jacka Płachty błyskawicznie przechodzili do ataku. Bliski zdobycia piątego gola był Aron Chmielewski, ale minimalnie chybił. W końcówce spotkania Polacy szanowali krążek i spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na tafli. Po raz pierwszy w katowickim Spodku podczas mistrzostw zagrano Mazurka Dąbrowskiego, którego kilkutysięczny tłum kibiców odśpiewał ile sił w gardłach. Najlepszymi zawodnikami meczu wybrano Alesa Kranjca (SLO) i Tomasza Malasińskiego (POL).

Rafał Radziszewski (bramkarz reprezentacji Polski):
Każdy z nas pokazał dzisiaj serce, mieliśmy też trochę szczęścia, ale bez niego nie da się wygrać. Zagraliśmy dobrze w tej pierwszej tercji, chociaż mogliśmy uniknąć kilku niepotrzebnych kar. Od drugiej części kibice mogli zobaczyć drużynę, która grała, tak, jak powinna. Mam nadzieję, że następne dwa mecze zagramy na takim samym poziomie i wciąż będziemy liczyć się w turnieju.

Mikołaj Łopuski (napastnik reprezentacji Polski):
Po poprzednich dwóch spotkaniach była w nas ogromna sportowa złość. Czuliśmy, że w meczu z Koreą ciężko walczyliśmy, ale to nie dało efektu. Przeanalizowaliśmy pewne sprawy, wyciągnęliśmy wnioski i zmobilizowaliśmy się na spotkanie ze Słowenią, a wspomnianą złość sportową przenieśliśmy na taflę. Teraz pójdziemy do szatni, będzie chwila na radość, ale od razu zaczynamy przygotowania do spotkania z Austrią.

Tomasz Malasiński (napastnik reprezentacji Polski):
Kluczem do zwycięstwa było to, że my wciąż wierzymy w nasze umiejętności i w to, że możemy wygrać z każdym. Dzisiaj na tafli walczyliśmy jeden za drugiego. Było sporo niepotrzebnych kar, które bardzo dużo nas kosztowały, ale paradoksalnie to właśnie mogło nas zmobilizować do jeszcze większej walki i spoić jako drużynę. Trener ustawił też nowe piątki, co ożywiło naszą grę. Cieszę się, że udało mi się uczcić mój setny występ w kadrze trzema bramkami, ale najważniejsze jest dla mnie to, że wygraliśmy.

Jacek Płachta (trener reprezentacji Polski):
Był to bardzo ciężki mecz po tych dwóch wcześniejszych porażkach, ale dzisiaj drużyna wyszła zmobilizowana na sto procent, każdy z zawodników zostawił serce na lodzie. Na dziewięć gier w osłabieniu straciliśmy tylko jedną bramkę. Oczywiście nie chcemy dostawać aż tylu kar, było ich za dużo. Trzeba naprawdę podziękować chłopakom za charakter, który dzisiaj pokazali.

Nik Zupancic (trener reprezentacji Słowenii):
Przede wszystkim gratulacje dla reprezentacji Polski, pokazali dzisiaj jak należy walczyć. Zaczęliśmy ten mecz bardzo źle. Chcieliśmy wywrzeć na rywalach presję, ale to się nie udało, Polacy zagrali dużo lepiej i wykorzystywali swoje szanse. To zdecydowanie nasz najgorszy mecz na tych mistrzostwach.

Jan Urbas (kapitan reprezentacji Słowenii):
Nie pokazaliśmy dostatecznej woli walki. Polacy przeważali nad nami w każdym aspekcie gry. Rywale, owszem, zagrali bardzo dobrze, ale to my przede wszystkim nie byliśmy na tym poziomie, który prezentowaliśmy wcześniej. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tej porażce i skupić się na kolejnym spotkaniu.

SŁOWENIA - POLSKA 1 : 4 (1:1, 0:3, 0:0)

Bramki:
03:54 – 0 : 1 Tomasz Malasiński (Paweł Dronia)
06:50 – 1 : 1 Ziga Jeglic (Robert Sabolic)
23:48 – 1 : 2 Mikołaj Łopuski (Patryk Wronka – Marcin Kolusz)
27:39 – 1 : 3 Tomasz Malasiński (Patryk Wronka – Mateusz Bryk)
38:09 – 1 : 4 Tomasz Malasiński (Bartłomiej Pociecha – Krzysztof Zapała)

Kary (min.): Słowenia – 8; Polska - 16.
Widzów: 8000

Sędziowie: Stephen Reneau (USA), Marian Rohatsch (GER)
Sędziowie liniowi: Yakov Paley (RUS) Anton Semjonov (EST)

SŁOWENIA: Robert Kristan, Gasper Kroselj – Sabahudin Kovacevic, Ales Kranjc, Ziga Jeglic, Rok Ticar, Robert Sabolic – Jurij Repe, Blaz Gregoric, Miha Verlic, Ziga Pance, Jan Urbas (C) – Klemen Pretnar, Luka Vidmar, Anze Kuralt, Ales Music, Ken Ograjensek - Jakob Milovanovic, Ziga Pesut, Gregor Koblar, Andrej Hebar, Anze Ropret. Trener: Nik Zupancic.

POLSKA: Rafał Radziszewski, Przemysław Odrobny – Adam Borzęcki, Bartłomiej Bychawski, Krzysztof Zapała, Patryk Wronka, Tomasz Malasiński – Maciej Kruczek, Paweł Dronia, Aron Chmielewski, Grzegorz Pasiut, Mikołaj Łopuski – Patryk Wajda, Mateusz Bryk, Maciej Urbanowicz, Krystian Dziubiński, Marcin Kolusz (C) – Michał Kotlorz, Bartłomiej Pociecha, Adam Bagiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Galant. Trener: Jacek Płachta.

We wcześniejszych, rozegranych we wtorek spotkaniach Korea Południowa pokonała Japonię 3:0, a Austria wygrała z Włochami 4:2.
Biuro Prasowe Mistrzostw Świata w Hokeju na Lodzie - Dywizja 1A

Źródło: PZHL

Galeria

Nowy komentarz
8-) :-& :-/ c[] ;-) *bomb* *box* *broken* *cafe* :,-(
*idea* :-D *love* *$* *poo* :-( :-O :-! :-) :-P
Brak komentarzy