X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi

Niemieccy pogromcy lwów?

27. czerwca 2017 22:00

eksperci przemyslaw iwanczyk

Dziś oba półfinały mistrzostw Europy do lat 21. Niby znamy faworytów, ale jak to w piłce młodzieżowej, wszystko się może zdarzyć. Stawiam na awans Niemców i Hiszpanii. Miło byłoby zobaczyć finałową ucztę z Marco Asensio oraz zastępem przyszłych gwiazd aktualnych mistrzów świata seniorów.

Pierwsi na boisko w Tychach wyjdą Anglicy i Niemcy. Tych ostatnich nie należy oceniać przez pryzmat ostatniego grupowego spotkania z Włochami, nawet porażka w niewielkim rozmiarze dawała im awans. Zresztą o to nieznaczne zwycięstwo 1:0, które premiowało oba zespoły, rozsierdziło trenera Słowaków Pavla Hapala. Selekcjoner naszych grupowych rywali zarzucił wręcz obu drużynom, że umówiły się na korzystny dla siebie wynik.

Prawdziwi Niemcy to ci z meczu z Duńczykami i Czechami. Pewni swego, umiejętnie współpracujący, świetnie funkcjonująca maszyna nie do zatrzymania. Anglicy też uchodzi za pokolenie wybitne, ale gdyby oceniać jakość gry, zdecydowanie postawiłbym na naszych zachodnich sąsiadów. Mimo że obaj trenerzy zgodnie podkreślają, że szanse rozkładają się równo, a o awansie mogą decydować rzuty karne. Selekcjoner Niemców uważa nawet, że wszystkie cztery zespoły grające w półfinałach są zbliżone do siebie poziomie jak mało kiedy.

To konfrontacja, która nawiązuje w tradycji do mundialu sprzed pół wieku, kiedy w finale MŚ 1966 Anglicy jedyny raz w historii sięgnęli po to najważniejsze w piłce trofeum. To wtedy po raz pierwszy pomyślano, jak wspomóc zawodne oko sędziów, którzy zobaczyli Anglikom gola, którego nie było.

Przy zdolności pokoleniowej obu reprezentacji jest całkiem prawdopodobne, że kiedyś też zmierzą się w finale dorosłego mundialu. Na razie zdobywają jeszcze szlify, w obu zespołach panuje jasny podział na gwiazdy i pomocników gwiazdy z trenerami w roli głównej. Po niemieckiej stronie są to Serge Gnabry i Stefan Kuntz, po angielskiej Calum Chambers i Adrian Boothroyd.

O potencjale obu drużyn niech powiedzą liczby. Anglicy są warci w sumie 96,85 mln euro (według Transfermarkt.de), Niemcy aż 147,65 mln euro. Mimo że nie tak dawno Everton zapłacił za Jordana Pickforda około 30 mln funtów, najwyższą wartość rynkową mają: kapitan Ward-Prowse, wśród Niemców Maksymilian Philipp, Mahmud Dahoud (21) i wspomniany Gnabry. Doświadczenie również jest po stronie niemieckiej, ponieważ Anglicy w sporej części przesiadują na ławce rezerwowych w Premier League (mają w sumie 637 występy, Niemcy 1211). Niemcy są też nieco starsi (22,3 lata do 22,1).

Nie licząc towarzyskich meczów oba zespoły w meczach o stawkę grały ze sobą dziesięć razy. Bilans jest korzystny dla Anglików, którzy wygrywali cztery razy, cztery razy padł remis, dwa razy wygrali Niemcy. M.in. w finale mistrzostw Europy w 2009 r., kiedy Niemcy zwyciężyli aż 4:0. W ich drużynie grały wówczas takie gwiazdy jak Manuel Neuer, Mesut Özil czy Mats Hummels.

Przypuszczalne składy. Anglia: Pickford – Holgate, Chambers, Mawson, Chilwell – Hughes – Baker, WardProwse – Swift, Abraham, Gray.
Niemcy: Pollersbeck – Toljan, Stark, Kempf, Gerhardt – Arnold, Dahoud – Weiser, Meyer, Gnabry – Selke.

Autor: Przemysław Iwańczyk

Kursy na to spotkanie dostarcza FORTUNA - LEGALNY BUKMACHER

Oferta kursowa:
Zakłady LIVE

Dodany: 27. czerwca 2017 22:00

Nowy komentarz
8-) :-& :-/ c[] ;-) *bomb* *box* *broken* *cafe* :,-(
*idea* :-D *love* *$* *poo* :-( :-O :-! :-) :-P
Brak komentarzy