X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi

P. Iwańczyk: Indykpol jeszcze niepogrzebany

Zapowiedzi

18.7.2018

Więcej zapowiedzi
eksperci przemyslaw iwanczyk

Kiedyś rządziły ligą, teraz znów oddały pole, ale wciąż mają wielkie aspiracje. W obecnym sezonie i Indykpol AZS Olsztyn i Asseco Resovia już chyba zrozumiały, że choć wciąż są groźne, to chyba nie stanowią ścisłej czołówki. W sobotę bezpośrednia konfrontacja, która na dobre może pozbawić olsztynian szans na medal.

Kiedyś rządziły ligą, teraz znów oddały pole, ale wciąż mają wielkie aspiracje. W obecnym sezonie i Indykpol AZS Olsztyn i Asseco Resovia już chyba zrozumiały, że choć wciąż są groźne, to chyba nie stanowią ścisłej czołówki. W sobotę bezpośrednia konfrontacja, która na dobre może pozbawić olsztynian szans na medal.

Akademicy z kolejki na kolejkę grzebią swoje szanse. W ostatnich czterech meczach ponieśli trzy porażki, wszystkie z drużynami plasującymi się wyżej w tabeli, które muszą gonić. Jakby tego było mało, poza Asseco Resovią czekają ich jeszcze pojedynki z Treflem Gdańsk i Onico Warszawa. Jeśli jednak już w najbliższą sobotę drużyna trenera Roberto Santillego solidnie nie zapunktuje, później może być już po herbacie.

Rzeszowianie teoretycznie mogą zdobyć nawet mistrzostwo Polski, ale tak naprawdę to dla nich jeden z gorszych sezonów. Co prawda awansowali do półfinału Pucharu CEV, gdzie zmierzą się z Biełogorie Biełgorod, ale to rozgrywki drugiej kategorii – Ligę Mistrzów kibice z Podpromia oglądali w tym roku przez szybę telewizorów. Na finały Pucharu Polski również nie pojechali, bezdyskusyjnie przegrywając w ćwierćfinale z PGE Skrą. W PlusLidze z kolei wiedzie im się w kratkę, ponieśli aż osiem porażek, co zaowocowało zmianą trenera i powrotem Andrzeja Kowala. A i temu nie do końca się udało, bo przegrał misję o stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski.

Dla obu drużyn spotkanie jest tym o najwyższą stawkę. Teoretycznie, opierając się na dotychczasowych wynikach, zdecydowanym faworytem powinni być rzeszowianie, skoro są wyżej w tabeli, a sami rozbili Jastrzębski Węgiel 3:0. W PlusLidze jednak takie prognozy zwykle biorą w łeb. Kluczowe dla dalszych losów tabeli będzie też niedzielne starcie Cuprum Lubin z Jastrzębskim Węglem. Jeśli zwyciężą lubinianie, i oni jeszcze mogą włączyć się do walki o lokaty premiowane walką o medale.

Ostatni raz Indykpol wygrał z rzeszowianami ponad trzy lata temu. Od tego czasu aż siedmiokrotnie górą byli rywale, niezależnie od tego, gdzie rozgrywane były mecze. W pierwszej rundzie Asseco Resovia wygrała 3:0, ale dwa sety rozstrzygały się na przewagi. W sobotę również powinno dojść do zaciętego starcia. Mój typ: Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia 2:3. Pozostałe mecze 23. kolejki: MKS Będzin – Dafi Społem Kielce 3:1, GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 3:0, Łuczniczka Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 0:3, Cerrad Czarni Radom – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2, Cuprum Lubin – Jastrzębski Węgiel 1:3.

Autorem tekstu jest Przemysław Iwańczyk

Kursy na to spotkanie dostarcza FORTUNA - LEGALNY BUKMACHER

Oferta kursowa:
Zakłady LIVE
Piłka nożna » Polska PlusLiga Mężczyzn/a>

Dodany: 3. marca 2018 13:38

Nowy komentarz
8-) :-& :-/ c[] ;-) *bomb* *box* *broken* *cafe* :,-(
*idea* :-D *love* *$* *poo* :-( :-O :-! :-) :-P
Brak komentarzy