Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi

P. Iwańczyk: Katowicka zagadka rusza na Ekstraklasę

Zapowiedzi

Więcej zapowiedzi
eksperci przemyslaw iwanczyk

Dwie drużyny ekstraklasową przeszłością, ale i z aspiracjami, by do najwyższej klasy powrócić, spotykają się w sobotę w Katowicach. Obie wciąż są po zimie wielką niewiadomą, ponieważ odwołano ich mecz w kolejce inauguracyjnej. Nie tylko dlatego należy spodziewać się remisu. .

GKS Katowice to jeden z bardziej zasłużonych ligowców w historii. Z 30 sezonami w ekstraklasie zajmuje 12. miejsce w tabeli wszech czasów. Nie były to sezony byle jakie, zwłaszcza w erze trzęsącego polską piłką Mariana „Magnata” Dziurowicza. W okresie 1982-1999 katowiczanie aż ośmiokrotnie stanęli na podium, choć nigdy nie udało im się zdobyć mistrzostwa. Trzy razy sięgnęli również po Puchar Polski. Przez dziesięć sezonów na przełomie lat 80. i 90. grali nieprzerwanie w europejskich pucharów, a do historii przeszła ich wygrana potyczka z Bordeaux, w którym grali m.in. Zinedine Zidane czy Bixente Lizarazu. Katowiczanie doczekali się też 16 reprezentantów Polski, w tym uczestnika mundialu (Jan Furtok) oraz srebrnego medalisty igrzysk olimpijskich (Piotr Świerczewski).

Późniejsze lata były dużo chudsze. Targany kłopotami głównie finansowymi klub z Bukowej został zdegradowany, sezon 2005/2006 rozpoczynając w IV lidze. Do I ligi GKS wrócił dekadę temu, bezskutecznie bijąc się po kolejny awans.

Obecnie katowiczanie zajmują dziewiąte miejsce, ale do pozycji premiowanej awansem brakuje im zaledwie sześciu punktów przy jednym zaległym spotkaniu. I są niewiadomą. Nawet nie rzecz w tym, że jeszcze nie wystąpili w tym roku w oficjalnym spotkaniu. W styczniu zmienił się trener. W atmosferze niedomówień pracę stracił Piotr Mandrysz, którego zastąpił zwolniony wcześniej z Olimpii Grudziądz Jacek Paszulewicz. Klub nie sięgnął po spektakularne transfery. Piłkarzem, który przyszedł, a po którym można się spodziewać, że wniesie dużo dobrego, jest napastnik Dalibor Volasz, grający ostatnio w lidze holenderskiej (wcześniej występował m.in. w Malezji).

Raków Częstochowa w elicie był jedynie przez cztery sezony, bez większych sukcesów. Dziś jest wyżej w tabeli od GKS i też ma chrapkę na awans. Zimowe transfery tylko to potwierdzają, m.in. zatrudnienie byłego reprezentanta Polski Mateusza Zacharę (jest wychowankiem Rakowa, który grał niegdyś także w GKS). W podstawowym składzie znajdą się zapewne także inni nowi – pozyskany z Legii bramkarz Jakub Szumski czy były pomocnik Pogoni Szczecin, Arki Gdynia i Lecha Poznań Dariusz Formella.

Zapowiada się przednie widowisko. GKS sporo goli strzela, ale i sporo traci, Raków nie kalkuluje nawet na wyjazdach, gdzie zremisował dotąd tylko jedno spotkanie, prezentuje się na obcych boiskach zdecydowanie lepiej niż u siebie. Mój typ: 2:2.

Autorem tekstu jest Przemysław Iwańczyk

Kursy na to spotkanie dostarcza FORTUNA - LEGALNY BUKMACHER

Oferta kursowa:
Zakłady LIVE
Piłka nożna » 1 Liga

Dodany: 9. marca 2018 13:38

Nowy komentarz
Zaloguj się aby komentować.
😀😎😛😇😉😡😲🤔🙄😞😭🤦‍♂️💀👍⚽🎾🏆🏒🥊🍺💩💡💣💰☕❤☯️🇵🇱
Brak komentarzy