X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Zakłady
Ligi

P. Iwańczyk: Hit bez faworyta, w Warszawie wszystko się może zdarzyć

Zapowiedzi

18.7.2018

Więcej zapowiedzi
eksperci przemyslaw iwanczyk

PlusLiga wkracza w decydującą fazę, im bliżej finiszu, tym więcej starć na ostrzu noża. Takie zobaczą kibice w niedzielę o 20 na warszawskim Torwarze, gdzie Onico zmierzy się z Asseco Resovią. Jeszcze sezon temu nie mielibyśmy wątpliwości, kto wygra. Dziś wskazywanie zwycięzcy to loteria.

Zacznijmy od notowań bukmacherów Fortuny. Tu widać wskazanie na drużynę ze stolicy 1,65 do 2,08. Wskazanie nie wyraźne, ale biorące zapewne pod uwagę, kto jest gospodarzem. Jedno bowiem jest pewne, Torwar będzie pełny, a spotkanie to będzie preludium do środowego hitu, w którym Onico zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów. I właśnie mecze te oraz wyjazdowa potyczka drużyny ze stolicy w Olsztynie, będzie miała decydujący wpływ na kształt czołowej szóstki przed play off. Tylko i aż tyle zespołów dostanie szansę gry o medale, przy czym dwie pierwsze lokaty gwarantują od razu miejsce w półfinale.

Teoretycznie nikt niczego nie jest jeszcze pewien, w praktyce prowadząca w tabeli ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz PGE Skra, a także Trefl Gdańsk z czołówki nie wypadną. Trzy wspomniane wcześniej zespołu walczą o możliwość gry w play off, za ich plecami czai się Jastrzębski Węgiel, więc ktoś zostanie z niczym. Karty rozda właśnie Onico, samemu mając nóż na gardle i niezbyt sprzyjający kalendarz czterech ostatnich gier w fazie zasadniczej.

Za gospodarzami, prowadzonymi przez Stephane’a Antigę prócz własnego boiska przemawia także dłuższa przerwa. Asseco Resovia rozegrała w środku tygodnia rewanż z Biełegorie Biełgorod w półfinale Pucharu CEV. I choć zakończył się gładką porażką w trzech setach, w nogach i głowach zawodników z Rzeszowa pozostał. Onico w tym czasie odpoczywało, a w sytuacji, w jakiej znalazł się ostatnio ten zespół, okazało się to balsamem na wszelkie kontuzje i niedyspozycje. To czas dla Bartosza Kwolka, a więc fundamentalnej postaci, który wrócił po operacji wyrostka robaczkowego i goni kolegów pod względem fizycznym. To czas dla libero Damiana Wojtaszka, który miał kłopot z kolanem i z premedytacją nie chciał wracać wcześniej, by być gotowym na najważniejsze mecze. Dla niego starcie z Asseco Resovią będzie szczególne także z innego powodu – był przecież całkiem niedawno zawodnikiem tego klubu. Asseco Resovia z kolei musi sobie radzić bez kontuzjowanego Marcina Możdżonka, który nie wróci już do końca sezonu. Jest to o tyle istotne, że niedawno urazu doznał inny środkowy Bartłomiej Lemański, niegdyś gracz warszawskiego zespołu. Zresztą sentymentalnych powrotów będzie więcej, bo na starych śmieciach zjawią się i Aleksander Śliwka, i Dawid Dryja.

Dla rzeszowian wizyta w Warszawie to okazja do rewanżu za pierwsze spotkanie na Podpromiu przegrane przez nich aż 0:3. O tym, jaka jest waga tego meczu, świadczy otwarcie treningu dla kibiców i prośba władz klubu o wsparcie podczas spotkania w Warszawie. Onico jest po wyjazdowej porażce z Jastrzębskim Węglem 1:3, ale wciąż ma w pamięci serię 12 kolejnych zwycięstw. Asseco Resovia ma w pięciu ostatnich spotkaniach aż pięć przegranych. Zresztą drużyna Andrzeja Kowala wykładała się w tym sezonie nie tylko z tuzami, ale nawet najsłabszym w rozgrywkach Dafi Kielce.

Dla rzeszowian wizyta w Warszawie to okazja do rewanżu za pierwsze spotkanie na Podpromiu przegrane przez nich aż 0:3. O tym, jaka jest waga tego meczu, świadczy otwarcie treningu dla kibiców i prośba władz klubu o wsparcie podczas spotkania w Warszawie. Onico jest po wyjazdowej porażce z Jastrzębskim Węglem 1:3, ale wciąż ma w pamięci serię 12 kolejnych zwycięstw. Asseco Resovia ma w pięciu ostatnich spotkaniach aż pięć przegranych. Zresztą drużyna Andrzeja Kowala wykładała się w tym sezonie nie tylko z tuzami, ale nawet najsłabszym w rozgrywkach Dafi Kielce.

Wynik? Konia z rzędem temu, kto z pewnością wytypuje dokładny rezultat. Stawiam na tie break bez wskazania dla kogo.

Autorem tekstu jest Przemysław Iwańczyk

Kursy na to spotkanie dostarcza FORTUNA - LEGALNY BUKMACHER

Oferta kursowa:
Zakłady LIVE
Piłka nożna » Polska PlusLiga Mężczyzn/a>

Dodany: 25. marca 2018 12:24

Nowy komentarz
8-) :-& :-/ c[] ;-) *bomb* *box* *broken* *cafe* :,-(
*idea* :-D *love* *$* *poo* :-( :-O :-! :-) :-P
Brak komentarzy