X

Przeglądarka, której używasz nie jest w pełni kompatybilna

Niektóre funkcje mogą działać nieprawidłowo. Proponujemy zainstalować jedną z popularnych przeglądarek internetowych, ewentualnie użyć uproszczoną wersję strony Fortuny.

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Aby uzyskać więcej informacji, zachęcamy do zapoznania się z naszą Polityką Cookies. Ok

Aby wykorzystać wszystkie możliwości oraz funkcje, należy włączyć Javascript. Instrukcje

Premier League: zapowiedzi

Premier League

Tottenham - Arsenal

2017-04-30, Autor analizy: Mirosław Dudek

WYJĄTKOWE DERBY PÓŁNOCNEGO LONDYNU. Mecze Tottenham – Arsenal to najważniejsze derby w Londynie, bez względu na to, co na ten temat sądzą fani Chelsea. W niedzielę ich charakter będzie miał jednak szczególny wymiar. Po raz ostatni te dwa wielkie kluby zagrają w domu Spurs na White Hart Lane. W przyszłym sezonie, tymczasowo Tottenham będzie grał na Wembley (pewnie ta myśl mrozi wielu fanów Spurs), a od sezonu 2018/19 będzie gotowy nowiutki dom Tottenhamu. Spokojnie – to nie będzie koszmarek do jakiego przeprowadziły się Młoty. Stadion Tottenhamu będzie miejscem do gry w piłkę nożną, typowo piłkarskim, ze świetną atmosferą, gdzie fani nie będą musieli być wyposażeni w lornetki. Tymczasem w najbliższą niedzielę po raz 50-ty w Premier League zagrają Tottenham i Arsenal, stawka meczu jest ogromna, oba kluby grają o zwycięstwo, aby podtrzymać swoje nadzieje, Koguty o mistrzostwie, Arsenal o TOP4.

Middlesbrough - Manch.City

2017-04-30, Autor analizy: Mirosław Dudek

PROMYK NADZIEI ZABŁYSNĄŁ nad Riverside Stadium w środę, po zwycięstwie Middlesbrough nad Sunderland, dodajmy pierwszym w roku 2017. Boro mają 6 punktów straty do bezpiecznego Hull City, ale ich sytuacja jest wciąż beznadziejna – zwłaszcza, jeżeli spojrzymy na najbliższych rywali Boro. W niedzielę goszczą Manchester City, a później zagrają jeszcze z Chelsea i Liverpoolem. W tych okolicznościach uratowanie się przed spadkiem graniczyłoby z cudem. Obawiam się, że już w niedzielę Obywatele pożegnają fanów Boro znanym nam z historii przekazem rosyjskiego cara Aleksandra II do Polaków – żadnych złudzeń panowie, żadnych złudzeń…

Everton - Chelsea

2017-04-30, Autor analizy: Mirosław Dudek

TWIERDZA GOODISON PARK. Everton wygrał 8 kolejnych meczów ligowych na Goodison Park i to jest najlepsza seria tego klubu w Premier League. Po raz ostatni taką serię zwycięstw na swoim stadionie The Toffees mieli w sezonie 1986/87, kiedy wygrali 10 kolejnych meczów. Podtrzymać tą serię będzie jednak niezwykle trudno, wszak w niedzielę przyjeżdża na Goodison Park lider Premier League – Chelsea. The Blues wciąż grają pod presją, ponieważ goniące ich Koguty nie mają zamiaru zwalniać tempa. Te dwa mecze – Everton kontra Chelsea i Tottenham kontra Arsenal mogą być kluczowe w wyścigu po koronę. Zapowiadają się wspaniałe emocje w niedzielne popołudnie dla wszystkich fanów Premier League.

Manch.Utd. - Swansea

2017-04-30, Autor analizy: Mirosław Dudek

CZY BĘDZIE NOWY REKORD NA OLD TRAFFORD? Manchester United jest niepokonany od 24 meczów i jeżeli w niedzielę nie przegra u siebie ze Swansea to ustanowi klubowy rekord meczów bez porażki w jednym sezonie. Brzmi to fantastycznie, ale może nie wystarczyć nawet na zajęcie czwartego miejsca w Premier League. Problem tkwi w tym, że Czerwone Diabły są zbyt ugodowe, zdecydowanie za często dzielą się punktami. Na swoim Old Trafford już 9 razy w tym sezonie remisowały i tylko raz w swojej historii miały więcej takich rozstrzygnięć w jednym sezonie na swoim obiekcie (1980/81 – 11 remisów). Swansea przyjeżdża do Teatru Marzeń zdeterminowana i walcząca o pozostanie w Premier League. Czy jest w stanie pokusić się o korzystny wynik? Biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe Czerwonych Diabłów, oraz zmęczenie związane z napiętym kalendarzem nie można wykluczyć tu niespodzianki.

Cr.Palace - Burnley

2017-04-29, Autor analizy: Mirosław Dudek

NIE LUBIĄ LONDYNU. Burnley przegrał trzynaście z piętnastu ostatnich meczów Premier League rozgrywanych w Stolicy UK i żadnego z nich nie wygrał. The Clarets rzadko też zdobywają gole w Londynie, strzelili ich zaledwie 8 w 15 spotkaniach. Podopieczni Seana Dyche’a mają tylko 5 punktów przewagi nad strefą spadkową i nie mogą się czuć bezpieczni. W sobotę wyjeżdżają na Selhurst Park, a Crystal Palace jest w znakomitej dyspozycji i tej oceny nie zmienia porażka Orłów z Tottenhamem. Burnley tylko raz w swojej historii zanotował sezon bez wygranej na wyjeździe (ponad 100 lat temu). Czy w tej sytuacji realne jest ich zwycięstwo na Selhurst Park?

W.B.A. - Leicester

2017-04-29, Autor analizy: Mirosław Dudek

375 MINUT BEZ GOLA. Drozdy Tony’ego Pullisa złapały zadyszkę, odkąd pokonały Arsenal w połowie marca. Później jeszcze świetnie spisały się na Old Trafford remisując na Old Trafford, ale kolejne mecze już przegrywały i w żadnym z czterech ostatnich spotkań nie zdobyły gola. O zadyszce mogą też mówić Lisy. Craig Shakespeare miał fantastyczny start, kiedy zastąpił Claudio Ranieriego, wygrał 6 kolejnych meczów, wyprowadził Leicester na bezpieczne wody, ale teraz przegrał dwa z trzech ostatnich meczów w Premier League. Urzędujący Mistrz Anglii ma 6 punktów przewagi nad strefą spadkową, ale wypadałoby jak najszybciej wygrać mecz i zapewnić sobie „matematyczny” byt w Premier League. Czy Lisy zrealizują to zadanie już na The Hawthorns?

Sunderland - Bournemouth

2017-04-29, Autor analizy: Mirosław Dudek

GROBOWE NASTROJE NA STADIONIE ŚWIATŁA. Przed meczem derbowym z Middlesbrough menadżer Sunderlandu, David Moyes mówił, że jego zespół wciąż wierzy w utrzymanie. Po porażce na Riverside Stadium ostatnia nadzieja zgasła, a na domiar złego, stało się to w tygodniu, kiedy odwieczny wróg Czarnych Kotów – Sroki z Newcastle mogły świętować powrót do elity. Nastroje w sobotnie popołudnie na Stadium of Light będą minorowe. Fani Czarnych Kotów mogą już tylko żywić nadzieję, że pójdą śladem Newcastle i za rok powrócą do Premier League. Czy zrobią to pod wodzą Davida Moyesa?

Stoke - West Ham

2017-04-29, Autor analizy: Mirosław Dudek

CZY MARK HUGHES DOŁĄCZY DO SZACOWNEGO GRONA? Jeżeli Stoke wygra w sobotę z West Ham to menadżer Garncarzy – Mark Hughes będzie mógł celebrować zwycięstwo numer 150 w Premier League. Tylko sześciu menadżerów w historii Premier League osiągnęło tę granicę, byli to – Sir Alex Ferguson, Arsene Wenger, Harry Redknapp, David Moyes, Sam Allardyce i Jose Mourinho. Przyjazd Młotów to dobra okazja, aby jubileusz został dokonany, wszak Młoty nie wygrały żadnego z pięciu ostatnich spotkań na wyjeździe, a za kadencji Marka Hughesa nigdy nie udało im się pokonać jego Garncarzy.

Southampton - Hull

2017-04-29, Autor analizy: Mirosław Dudek

OKAZJA DLA TYGRYSÓW. Hull City ma teoretycznie najłatwiejsze zadanie spośród trzech drużyn, które najbardziej są zaangażowane w walkę o utrzymanie. Swansea i Middlesbrough grają w ten weekend z dwoma gigantami z Manchesteru, a Tygrysy wyjeżdżają do Southampton. Święci to oczywiście mocny zespół, ale jest w środku tabeli i siłą rzeczy nie jest, aż tak bardzo zmotywowany jak kluby z Manchesteru walczące o TOP4. Czy Tygrysy skorzystają z tej okazji? Mimo wszystko zadanie jest bardzo trudne – Hull City nie wygrał w Southampton od 1951 roku! Forma wyjazdowa Tygrysów też nie napawa optymizmem, tylko Burnley zdobył od nich mniej punktów w delegacjach.

Manch.City - Manch.Utd.

2017-04-27, Autor analizy: Mirosław Dudek

WIELKIE DERBY O LIGĘ MISTRZÓW. Przed sezonem zakładano, że na tym etapie rozgrywek derby Manchesteru mogą mieć decydujący wpływ w wyścigu o tytuł. Teraz już wiemy, że to Londyn w tym sezonie zdobędzie koronę, a gigantom z Manchesteru pozostaje walka o Ligę Mistrzów. Pep Guardiola po raz pierwszy w swojej karierze nie zdobędzie żadnego trofeum. Hiszpan twierdzi, że wcześniej, czy później musiało do tego dojść. Owszem musiało, ale nie ma w tym żadnego przypadku, że ten sezon nastąpił, kiedy przyjechał do Anglii. Jakby to ująć? Są ligi, gdzie trofea są podawane na tacy i jest Premier League – a tu trzeba o każdy punkt walczyć do upadłego. I to jest jeden z głównych powodów dlaczego te rozgrywki cieszą się tak wielką popularnością. Podobnie zresztą jest w Pucharze Anglii. Welcome to England Mr Guardiola.

Archiwum wiadomości